Wspólnie z czytelnikami Gazeta Wyborcza tropi buble prawne, a ministerstwo obiecuje je poprawić!
Internauta napisał: "Studiuję poza rodzinnym miastem. Nie mogę w tygodniu pójść do urzędu w mieście zameldowania, żeby złożyć wniosek o paszport. Rodzina nie może mi pomóc, bo należy go składać osobiście.
Pytam się, po co obowiązek składania wniosku o paszport osobiście i wyłącznie w mieście, w którym jest się zameldowanym?
Co za różnica, czy ubiegam się o paszport w Bydgoszczy, Zielonej Górze, Poznaniu, Krakowie czy w Warszawie, jeśli oba miasta są polskie? Paszport przecież nie stwierdza obywatelstwa miasta, tylko kraju" - pisze nasz czytelnik.
Piotr Jaworski, Krajowa Izba Gospodarcza: Obowiązek składania wniosku wyłącznie w miejscu zameldowania nie ma żadnego uzasadnienia faktycznego. Każdy urzędnik w Polsce, który odpowiada za wydanie paszportu, ma dostęp do systemu PESEL i może zweryfikować obywatelstwo danej osoby. Poza tym w paszporcie nie wpisuje się miejsca zameldowania i to także świadczy o nonsensowności takiego obowiązku.



