Prowadziłam
działalność gospodarczą przez 10 lat. Ze względu na stan zdrowia musiałam zrezygnować. Potem udało mi się znaleźć pracę! Szczęście trwało jednak krótko - okazało się, że lata działalności do niczego nie są potrzebne! Nie liczą się ani do wysługi lat pracy, ani do tzw. jubilatek! Najbardziej boli mnie to, że pracę w rolnictwie można zaliczyć sobie do wysługi, bo to praca. A działalność to co?!