Wspólnie z czytelnikami Gazeta Wyborcza tropi buble prawne, a ministerstwo obiecuje je poprawić!
Jakiś czas temu zmieniło się prawo, i zwykły obywatel nie może przywieźć śmieci sam na wysypisko. Może to zrobić tylko wyjątkowo, jeśli ma już umowę na wywóz śmieci z firmą śmieciarską posiadającą koncesję.
Takie umowy niby są obowiązkowe dla gospodarstw domowych, ale nie ma mechanizmu, który by kontrolował ich zawiązywanie. Jeden z moich znajomych omija przepis - wyrzucając śmieci u rodziców w bloku do zbiorowego śmietnika.
Ja nie mogę legalnie usunąć odpadów komunalnych z należącej do mnie niezabudowanej posesji, ponieważ wysypisko ich ode mnie nie przyjmie. Kończy się tak, że odpady zbieram i po kryjomu w nocy wyrzucam do pojemnika na blokowisku!



